Ludzie fundacji

 

Agata Kratochwil
Prezes zarządu

Spiritus movens: założycielka i głównodowodząca fundacji. Nasza historia...

zaczęła się od Agaty i jej miłości do goldenów. To nasz frontman – udzieli wywiadu, wystąpi publicznie, albo w programie TV (choć nie czuje się w tej roli jak ryba w wodzie). Kopalnia wiedzy o psach – ich zdrowiu, potrzebach, zachowaniach. Od dziesięciu lat wyznacza standardy działania fundacji, których broni jak niepodległości. Nasza ostatnia instancja przy podejmowaniu decyzji w sprawie fundacyjnych psów. Agata wie wszystko o każdym z nich. Mało tego, pamięta każdego z kilkuset psów, którym pomogliśmy. Jest zaangażowana we wszystkie działania fundacji. Nieustannie uczy się, szkoli, doskonali. Jednego tylko nie potrafi: odmówić goldenowi w potrzebie. W takich sytuacjach rozsądek Agaty bierze wolne, serce przejmuje dowodzenie. Agata ceni rozwagę i rozsądek, nie znosi bezmyślności i nie zna słowa kompromis w sprawach ważnych. Sama płaci wysoką cenę za swój perfekcjonizm.
Prywatnie: Nie ma zbyt wiele czasu na prywatność. Jej sprawdzona metoda na poprawę humoru to serial „Przyjaciele”, a na stres - spacery z psami.
Czytaj więcej
Joanna Jóźwiak
Wiceprezes zarządu

Współtwórczyni  fundacji, zakładała ją razem z Agatą. Przez długi czas w zasadzie...

prowadziły ją we dwie. Zespół ludzi i stworzenie organizacji wewnętrznej przyszły z czasem. Asia z Agatą położyły podwaliny i ustanowiły zasadę naczelną: nie ilość, a jakość pomocy jest najważniejsza. Realizując tę dewizę Asia rozwijała się razem z fundacją, zdobywała wiedzę, której może jej pozazdrościć niejeden specjalista.
Prywatnie: Prowadzi własną firmę. W 2013 r. pożegnała Axela, najukochańszego goldena. Dziś towarzyszy jej adoptowany z fundacji Leoś. Bardzo ceni sobie rozsądek, wiedzę i rozwagę. Umysł analityczny do bólu ;).
Czytaj więcej
Paweł Heldwein
Przewodniczący rady

W fundacji jest człowiekiem drugiego planu, Pawła nie widzisz, widzisz za to ...

efekty jego pracy. Ogarnia wszystkie sprawy informatyczne, współdecyduje w istotnych sprawach fundacji. Ma ogromną wiedzę na temat psów i coś, czego nie można nauczyć się na żadnym szkoleniu – niesamowitą intuicję, która pozwala mu na fantastyczny kontakt z nimi. Człowiek-Enigma. Konia z rzędem każdemu, kto zamienił z Pawłem więcej niż cztery zdania podczas jednego spotkania. Ale za to, kiedy już zabierze głos, warto go słuchać.
Prywatnie: Motocyklista, który podobno(!) jeździ ostrożnie. Jak na prawdziwego mężczyznę przystało, blednie na widok krwi. Zwolennik humoru nieoczywistego. Jego świat idealny składa się z rzeczowników i czasowników, przymiotniki to strata czasu.
Czytaj więcej
Katarzyna Wasil
Członek rady

Kasia towarzyszy fundacji prawie od początku. Nasz człowiek do „zadań specjalnych” ...

Tu napisze wniosek o dotację, tam coś załatwi. Nigdy nie odmawia pomocy. Ale trzeba uważać, przy jej zabieganiu i nieustającej gonitwie za czasem (wolałaby, żeby czas gonił ją) bywa, że w wielkim roztargnieniu może pomylić psa z kotem ;-). Otwarta, szczera, pogodna, z ogromnym poczuciem humoru.
Prywatnie: ciągle nie znalazła pracy swojego życia, za to wypuściła już w świat dwie córki – fanki czworonogów oczywiście. Na co dzień wkurza ją bezsilność, marzy o nic nie robieniu i za najlepsze miejsce na ziemi uważa to, w którym się znajduje. Nie toleruje fanatyzmu. Fanka sushi (ale pod względem kulinarnym nie jest za bardzo stała w uczuciach). Ma dwie goldenki Margot i Punę, które już lekko zbliżają się do wieku geriatrycznego ;). Marzy, żeby plan założenia Staruszkowa dla goldenów nie pozostał tylko w sferze fantazji.
Czytaj więcej
Marta Salamon
Czlonek rady

Świetnie zorganizowana, profesjonalna i rzeczowa Pani Weterynarz ...

Marta na co dzień zdalnie ogarnia sprawy zdrowotne naszych podopiecznych. Podpowiada, co komu należy zbadać, jakiego specjalistę prosić o konsultację, sprowadza na ziemię, kiedy mamy ochotę panikować. Na każdy zjazd zabiera podręczny zestaw ratunkowy. Poza tym wspiera fundacyjne domy tymczasowe, współdecyduje we wszystkich istotnych sprawach fundacji. W sytuacjach kryzysowych potrafi bardzo profesjonalnie odłożyć emocje na bok i forsować racjonalne rozwiązania. Pod warunkiem, że to nie dotyczy jej osobistego psa. Tych sama nie leczy, bo jeszcze nie wymyślono badań, którym Marta najchętniej poddałaby swojego czworonoga (profilaktycznie oczywiście;)
Prywatnie: Od zawsze z goldenką Bają. Taką Martę poznaliśmy lata temu, razem płakaliśmy gdy Bajutka odchodziła. Do dziś dla wszystkich Marta jest Martą Bajową. Później w jej domu zamieszkał Happy zwany Zgredkiem, który dostał zgodę na terroryzowanie swoich ludzi „bo Dziadziowi się należy”. Hepisiowy czas też się wypełnił i teraz Marta rozpieszcza swoich pacjentów. Psy, króliki, chomiki, koty, fretki też, ale przecież wszyscy wiemy, że psy są najważniejsze.
Czytaj więcej
Alicja Jakubowska
Grupa organizacyjna

Pierwsza linia frontu. Jeśli cokolwiek chcesz załatwić w fundacji ...

zaczynasz od Ali. Nie zna powiedzenia „nie da się”. Załatwi wszystko i z każdym. Zorganizuje rzeczy niemożliwe jedną ręką gotując obiad, drugą trzymając telefon. W tym samym czasie opowie ukochanej wnuczce o zasadach budowy wszechświata. Spisuje fundacyjne procedury i konsekwentnie pilnuje ich przestrzegania. Prowadzi korespondencję z kandydatami do adopcji, wspiera fundacyjne domy tymczasowe, organizuje transport psów, rozmawia z lecznicami, laboratoriami, schroniskami. Typ, którego lepiej nie wkurzać, bo potrafi być szczera do bólu. Jedynie dla psów jest wyrozumiała, im wolno mieć fochy. Prywatnie: Dorosły syn wydaje jej się mniej atrakcyjny od kilkuletniej wnuczki Amelki. Szyje, dłubie, zaplata – spod jej ręki wychodzą cuda na rękę, na choinkę, na szyję, na stolik. Biżuteria, bombki, swetry, dla każdego coś pięknego. Zawsze twierdziła, że samce są fajniejsze od suczek, pewnie dlatego dziś mieszka z Daisy i Korą 🙂
Czytaj więcej
Anna Jóźwiak
Grupa organizacyjna

Stanowi fundacyjne wsparcie dla domów tymczasowych ...

Jest głosem fundacji w codziennych kontaktach z nimi - pomaga, podpowiada, organizuje. Otacza opieką każdego tymczasowicza, a jego opiekunowi zapewnia wsparcie. Pilnuje terminów wizyt lekarskich, dba aby karma i niezbędne leki zawsze były na czas. W razie problemów z psem – zdrowotnych czy behawioralnych - działa jak komórka szybkiego reagowania i organizuje pomoc.
Prywatnie hołduje zasadzie: „goldenów nigdy za dużo”. Do własnych – Jaspera i Ciri – dołącza czasami fundacyjne ogony w drodze do lepszego życia. I "tymczasami" zajmuje się z jednakowym oddaniem, jak swoimi psami. A zająć się potrafi, bo o psach wie dużo i na dokładkę jest krainą łagodności i cierpliwości. Aby wiedzieć i umieć więcej, Ania szkoli się i niedługo zasili szeregi profesjonalnych trenerów psów (i ich właścicieli ;))
Czytaj więcej
Paulina Duda
Grupa organizacyjna

Stanowi fundacyjne wsparcie dla domów tymczasowych ...

To Paula jest głosem fundacji w codziennych kontaktach z nimi - pomaga, podpowiada, organizuje. Otocza opieką każdego tymczasowicza, a jego opiekunowi zapewnia wsparcie. Pilnuje terminów wizyt lekarskich, dba, aby karma i niezbędne leki zawsze były na czas. W razie problemów z psem – zdrowotnych czy behawioralnych - działa jak komórka szybkiego reagowania i organizuje pomoc.
Prywatnie: Mieszka z goldenką Emi i kotką Molly. Cieszą ją podróże za wyjątkiem wycieczek górskich (ma lęk wysokości); kocha zwierzęta, ceni ich bezinteresowne przywiązanie do człowieka, ale z wyjątkiem pająków, tych się boi. Taka z niej wyjątkowa kobieta. Bez żadnych wyjątków zaś, najwyżej sobie ceni czas spędzany z ukochaną suczką Emi. Paula nieustająco się szkoli i poszerza swoją wiedzę na tematy psie oczywiście.
Czytaj więcej
Anna Zakrzewska
Grupa organizacyjna

Fundacyjny Harrods: Ania zawiaduje naszym dobrem luksusowym ...

czyli wszystkim, co można kupić w fundacyjnym sklepiku. Kupując aureowy kalendarz, kubek czy polar, masz pewność, że przeszedł on przez Ani ręce. Spotkasz ją na fundacyjnym stoisku podczas zjazdów, wystaw, festynów. Dzielnie pomagają jej dzieci - Oliwia i Maciej. Nie tylko w prowadzeniu sklepiku. Najmłodsze fundacyjne pokolenie dzielnie propaguje naszą działalność już od lat organizując w szkole zbiórki na rzecz fundacji oraz inne akcje pomocowe.
Prywatnie: Łączy fundacyjną działalność z prowadzeniem własnej firmy. Na wszelki wypadek nie pytamy, jak udaje jej się zmieścić wszystkie fundacyjne dobra w domu. Futrzaki? Oczywiście, nawet trzy: Baja, Hildzia i Morka. Ania z Bają spędzają czas i świetnie się bawią na szkoleniach i zawodach Obedience.
Czytaj więcej
Katarzyna Gojło
Grupa organizacyjna

Swoją Kasię powinien mieć każdy zespół. Pełna pomysłów, ...

świetnie zorganizowana, samodzielna. Wystarczy dać jej przestrzeń i zielone światło a wymyśli, zaplanuje, zrealizuje. I tym właśnie zajmuje się w fundacji – promocją i realizacją pomysłów na gadżety. Prowadzi też fundacyjną biblioteczkę, z której można wypożyczyć same ciekawe książki o psiej tematyce oczywiście. Niezastąpiona w sytuacjach nagłych – dowiezie, przewiezie, dostarczy. Bardzo często transportuje fundacyjne psy. Kiedy trzeba zapewni im postój u siebie. Wykorzysta ten czas na ogarnięcie psa, zawiezie do lekarza, zrobi badania, skonsultuje u specjalisty. Do pracy na rzecz fundacji zaangażowała nawet swoich rodziców.
Prywatnie: Pożegnała swoje goldeny: Traffic’a i Momo. Teraz dzieli się z rodzicami goldenem Teddym. Lokalna patriotka, przy niej lepiej nie mylić Warmii z Mazurami. Ciągle się uczy, bo wiele ją fascynuje: od Depeche Mode przez zdrowe żywienie do zarządzania w biznesie. I jeszcze milion innych rzeczy. Nie dla niej wakacje all inclusive w Hurghadzie, jej marzeniem jest zobaczyć zorzę polaną. Najpierw na Alasce a potem na Islandii.
Czytaj więcej
Beata Góral
Grupa organizacyjna

Fundacyjny intendent. Prowadzi nasz magazyn i pilnuje w nim porządku ...

dba o dostępność potrzebnych leków, preparatów, akcesoriów. To do Beaty trafiają wszystkie podarowane rzeczy, od Beaty nasze psy dostają środki przeciwkleszczowe, preparaty na odrobaczenie, zabawki, smakołyki, akcesoria. Beatka wszystko skrzętnie odnotowuje, inwentaryzuje, przechowuje i wysyła. Objętość wszelkich darów, leków, preparatów, wyposażenia zdaje się być największym wyzwaniem, bo magazyn fundacji niepostrzeżenie anektuje kolejne pomieszczenia w domu Beaty.
Prywatnie: Wielbicielka mocnego uderzenia i mrocznych gotyckich klimatów. Mąż basista, syn perkusista, adoptowana z fundacji goldenka Lola modystka (kreacje znajduje i przynosi z lasu). Zadziwiająco dobrze odnajduje się w tym towarzystwie spokojna, łagodna goldenka Roxy. W ich domu z pewnością nie bywa nudno.
Czytaj więcej
Irena Raczko
Grupa organizacyjna

Wspaniały weterynarz z powołaniem. Nie sposób ocenić, czego ma więcej ...

wiedzy, serca czy zaangażowania. Irena jest mistrzem w rozwiązywaniu zagadek diagnostycznych, nieustannie się szkoli i doskonali. Pacjenci ją kochają, ich opiekunowie cenią, a my jesteśmy dumni, że wspiera nas od początku działania fundacji. Po cichu trochę naszym psom zazdrościmy (też byśmy chcieli mieć takiego lekarza). Każdy, kto zna Irenkę wie, że nie odmówi pomocy nawet kiedy jest potwornie zmęczona i skończyła dyżur.
Prywatnie: Bardzo ciepła i życzliwa osoba. Każdą wolną chwilę spędza nad wodą, pływając na desce surfingowej. A w domu? W domu o jej uwagę walczy kilka psów, mąż i syn.
Czytaj więcej