Harry (*)

10-letni Harry został porzucony, był w bardzo złym stanie fizycznym i tylko dzięki kilku osobom o wielkich sercach, żyje i trafił pod naszą opiekę w lipcu 2016 r.
Harry przeszedł zabieg usunięcia śledziony, ponieważ podczas badania USG znaleziono na niej zmianę, która okazała się zawałem śledziony. Usunięto też narośl z powieki, która drażniła oko. Skóra i sierść Harrego były w tak tragicznym stanie, że trzeba było zgolić wszystko i przeprowadzić długotrwałe leczenie skóry (przemywanie zmienionych miejsc i kąpiele w specjalnych preparatach i szamponach + antybiotykoterapia). Harry chorował na przewlekłą niewydolność nerek.
Harry był psem spokojnym, lubiącym spacery i wylegiwanie się na słońcu. Miał też charakterek – kiedy coś nie było po jego myśli, potrafił ostrzegawczo kłapnąć zębami.
17 stycznia 2017 r. Harry odszedł za Tęczowy Most.
Cała historia Harrego znajduje się na forum roboczym fundacji. Aby przejść na forum kliknij tutaj

  • harrytm

pomogliśmy