Start

Na rozliczenie podatku masz jeszcze:

Przekaż nam swój 1%

Skorzystaj z PITax.pl, bezpłatnego programu lub rozliczenia online z automatycznie uzupełnionym naszym numerem KRS

opp

Luna była w piątek na konsultacji neurologicznej. Na tą chwilę najbardziej prawdopodobną diagnozą jest dyskopatia, a dokładnie jej dość rzadka forma tj. Hansen III. Z badania TK wynika, że w rdzeniu kręgowym jest zmiana o charakterze torbieli pourazowej, która może być też zmianą martwiczą 🙁 Nie ma natomiast żadnego ucisku na rdzeń więc nie ma wskazań do operacji.
Jak to w neurologii bywa, nic nie jest pewne więc i dalsze rokowania takie być nie mogą. Doktor jednak po dokładnym zbadaniu Luny uznał, że sprawa nie jest beznadziejna i że jest spora szansa, że Luna odzyska przynajmniej część sprawności.
Wymaga to jednak bardzo intensywnej rehabilitacji na początek przez najbliższy miesiąc. Plan rehabilitacji jest niezwykle ambitny, pracochłonny i czasochłonny, ale jeśli może pomóc Lunce wrócić do zdrowia, to musimy go zrealizować.
Będzie to codziennie łącznie kilka godzin zabiegów: bieżnia wodna, pole elektromagnetyczne, elektrostymulacja oraz ćwiczenia i masaże.

Od jutra zaczynamy działać w temacie rehabilitacji. Zamawiamy też dla Luny jej własny, osobisty wózek rehabilitacyjny, zrobiony na wymiar (bo teraz śmiga na pożyczonym).

Nie ukrywamy, że zwrócimy się do Was o pomoc, bo koszty tego przedsięwzięcia będą ogromne. Postaramy się je jak najdokładniej oszacować i wtedy zorganizujemy zbiórkę i bazarek. Wierzymy, że wspólnie uda nam się postawić Lunkę na nogi.
... Zobacz więcejUkryj

Luna była w piątek na konsultacji neurologicznej. Na tą chwilę najbardziej prawdopodobną diagnozą jest dyskopatia, a dokładnie jej dość rzadka forma tj. Hansen III. Z badania TK wynika, że w rdzeniu kręgowym jest zmiana o charakterze torbieli pourazowej, która może być też zmianą martwiczą :-( Nie ma natomiast żadnego ucisku na rdzeń więc nie ma wskazań do operacji. 
Jak to w neurologii bywa, nic nie jest pewne więc i dalsze rokowania takie być nie mogą. Doktor jednak po dokładnym zbadaniu Luny uznał, że sprawa nie jest beznadziejna i że jest spora szansa, że Luna odzyska przynajmniej część sprawności.
Wymaga to jednak bardzo intensywnej rehabilitacji na początek przez najbliższy miesiąc. Plan rehabilitacji jest niezwykle ambitny, pracochłonny i czasochłonny, ale jeśli może pomóc Lunce wrócić do zdrowia, to musimy go zrealizować.
Będzie to codziennie łącznie kilka godzin zabiegów: bieżnia wodna, pole elektromagnetyczne, elektrostymulacja oraz ćwiczenia i masaże.

Od jutra zaczynamy działać w temacie rehabilitacji. Zamawiamy też dla Luny jej własny, osobisty wózek rehabilitacyjny, zrobiony na wymiar (bo teraz śmiga na pożyczonym). 

Nie ukrywamy, że zwrócimy się do Was o pomoc, bo koszty tego przedsięwzięcia będą ogromne. Postaramy się je jak najdokładniej oszacować i wtedy zorganizujemy zbiórkę i bazarek. Wierzymy, że wspólnie uda nam się postawić Lunkę na nogi.

 

Dodaj Komentarz

Ślicznotko, dasz radę ❤❤❤ trzymam kciuki. A w przyjaciół fundacji nie wątpię. Na pewno znajdą się potrzebne środki finansowe. Sama chętnie się dorzucę. 1% też już do Was powędrował 🙂

Luna wspaniała dziewczynko będzie dobrze! Dasz radę! Mam nadzieje, ze zobaczymy Cię niedługo biegającą na własnych łapkach. ❤️Trzymamy mocno kciuki.

Kochana jesteś taka dzielna słoneczko trzymam za ciebie kciuki abyś mogła biegać jak dawniej

Będzie dobrze i na pewno pomożemy a Ty maleńka poproś matenke żeby zrobiła Ci filmik jak jezdzisz ta wspaniała karoca ❤️

Już otworzyłem portfel, dajcie tylko znać 🙂

Trzymaj się złociaku a my finansowo pomożemy. Prawda ?!?!?!?!

To w sumie bardzo dobre wieści. Powodzenia!

przepiękna, trzymam kciuki mocno !

❤️✊🏻🐾

❤❤❤ musi być dobrze i tego się trzymajmy. Lunka powodzenia✊✊✊

Pomożemy <3 stanie jeszcze na własne łapki!!! <3

Luna - dasz radę! 🙂

Zaciskamy łapki 🐾

Będzie dobrze będziemy Was wspierać 😊

✊✊💖💖piękna💖💖

❤️🐾🐾

✊✊

❤️

+ Wyświetl więcej komentarzy

Jak zostać domem tymczasowym, czyli – dlaczego diabeł taki straszny?

Co jakiś czas wrzucamy na fb apele z prośbą o przemyślenie decyzji o przyjęciu do swojego domu psa tymczasowicza.
Odzew zazwyczaj jest dość skromny.

Czasem dużo emocji wzbudzi stan, czy wiek psa, który ma trafić pod opiekę fundacji, ale nie przekłada się to na zgłoszenia.

Ostatnio taka sytuacja miała miejsce niedawno – szukaliśmy DT dla Mobiego, 13,5 letniego goldena, który tracił dom.
Zgłosiło się kilka osób. W tak zwanym „międzyczasie” znaleźliśmy rozwiązanie, ale chętne osoby i tak zostały poproszone o wypełnienie ankiety z informacją, że wprawdzie Mobi dom tymczasowy już ma, ale zaraz, za moment zapewne będą kolejne psy w potrzebie.

Nie dostaliśmy ani jednej ankiety zwrotnej!

Przyznajemy, ankieta jest dość szczegółowa, ale taka musi być, bo przecież DT to ogromnie ważne ogniwo w pracy fundacji. Rolą domu tymczasowego jest poznać psa – DT to oczy fundacji – jak widzi psa DT, tak postrzega go fundacja.

Od razu odpowiemy na jedno pytanie – czy każdy może zostać domem tymczasowym?
Szczerze musimy odpowiedzieć, że nie. Długa nieobecność w domu osób dorosłych (ponad 10 godzin) – niestabilny pies rezydent, brak dobrego weterynarza w pobliżu, brak możliwości przewiezienia psa na badania – to są warunki ograniczające.

Czy przeszkodą jest brak wiedzy o psach? I tak i nie – wszystko zależy od zapału osoby kandydującej i jej chęci uczenia się. Tu służymy pomocą i zapewniamy wsparcie merytoryczne.

Zapraszamy serdecznie do dyskusji – dlaczego tak trudno podjąć decyzję o kandydowaniu?
Postaramy się odpowiedzieć na każde pytanie i wyjaśnić wątpliwości – jak to jest być DT.
... Zobacz więcejUkryj

Jak zostać domem tymczasowym, czyli – dlaczego diabeł taki straszny?

Co jakiś czas wrzucamy na fb apele z prośbą o przemyślenie decyzji o przyjęciu do swojego domu psa tymczasowicza.
Odzew zazwyczaj jest dość skromny.

Czasem dużo emocji wzbudzi stan, czy wiek psa, który ma trafić pod opiekę fundacji, ale nie przekłada się to na zgłoszenia.

Ostatnio taka sytuacja miała miejsce niedawno – szukaliśmy DT dla Mobiego, 13,5 letniego goldena, który tracił dom.
Zgłosiło się kilka osób. W tak zwanym „międzyczasie” znaleźliśmy rozwiązanie, ale chętne osoby i tak zostały poproszone o wypełnienie ankiety z informacją, że wprawdzie Mobi dom  tymczasowy już ma, ale zaraz, za moment zapewne będą kolejne psy w potrzebie.

Nie dostaliśmy ani jednej ankiety zwrotnej!

Przyznajemy, ankieta jest dość szczegółowa, ale taka musi być, bo przecież DT to ogromnie ważne ogniwo w pracy fundacji.  Rolą domu tymczasowego jest poznać psa – DT to oczy fundacji – jak widzi psa DT, tak postrzega go fundacja.

Od razu odpowiemy na jedno pytanie – czy każdy może zostać domem tymczasowym? 
Szczerze musimy odpowiedzieć, że nie.  Długa nieobecność w domu osób dorosłych (ponad 10 godzin) – niestabilny pies rezydent, brak dobrego weterynarza w pobliżu, brak możliwości przewiezienia psa na badania – to są warunki ograniczające.

Czy przeszkodą jest brak wiedzy o psach? I tak i nie – wszystko zależy od zapału osoby kandydującej i jej chęci uczenia się. Tu służymy pomocą i zapewniamy wsparcie merytoryczne.

Zapraszamy serdecznie do dyskusji – dlaczego tak trudno podjąć decyzję o kandydowaniu?
Postaramy się odpowiedzieć na każde pytanie i wyjaśnić wątpliwości – jak to jest być DT.

 

Dodaj Komentarz

Moje doswiadczenie z ankieta jest tylko pozytywne. Owszem jest dluga, ale Dzieki poswieconemu czasowi na szczegoy Fundacja wybrala nam psa, ktory jest “skrojony na miare” naszej rodziny i zwierzat. Mamy Melanie juz ponad 3 lata i nigdy nie przezylismy przez nia rozczarowania. Poczatkowo z opisu wybralismy innego psa, Fundacja nam odmowila, proponujac Melanie. Moj maz poczatkowo nie byl zadowolony. Tesciowie wogole nie chcieli slyszec o adoptowanym psie. A wczoraj, gdy nam zwierzyniec po feriach przywiezli do domu, powiedzieli, ze jakby nam sie Mela znudzila, to mozemy ja do Nich przywiezc 🤣🤣🤣 Oczywiscie teraz Melania I oczkiem w glowie mojego meza.

Szczerze? Niewyobrazam sobie dt dla psiaka! Przyzwyczajasz sie do niego. On do Ciebie. Zmieniasz wszystko o 180 stopni zeby za jakis czas sie z nim rozstac. W schroniskach to samo. Pelno papierologii co ludzi zniecheca. Wola kupic psa niz adoptowac bo tak jest latwiej. A kryteria hmn.. Co najmniej jakby mowa o adopcji dzieci. Ja uwazam ze za duzo tego. I nie rozumiem warunku wieku dzieci. Pelno psiakow kupowanych do domu z malenkimi dziecmi i daja rade ogarnac wszystko. Moge byc zlinczowana ale moim zdaniem przesada.

ja dlatego sie nie zglaszam,bo przezylam juz duzo rozstan i po prostu psychicznie sobie z nimi nie radze. drugi powod to to, ze mam wlasne 2 psy i 3 koty, adoptowane oczywiscie i po prostu na wiecej nie dalabym rady. ale popieram z calych sil, jesli tlylko ktos swiadomie podejmie taka decyzje. rozumiem jednak, jakie to trudne.

Ja byłam domem tymczasowym w innej fundacji wzięłam pod swój dach psa który miał 10 lat wspólnie żyliśmy trochę ponad dwa lata (niestety choroba odebrała mi podopiecznego ) były to najlepsze dwa lata. Co prawda na szczęście ankieta nie była tak rozbudowana jak wasza bo pewnie bym nie przeszła waszych oczekiwań ponieważ nie miałam w tedy ani samochodu ani nie byłam bezrobotna lecz udało mi się stanąć na wysokości zadania pies był dość chorowity ale zawsze był zawieziony do weta w tedy kiedy trzeba było jak nie znajomi to auto byko pożyczone bądź dzwoniłam na taxi i oni nas zawiezli zawsze jest wyjście z każdej sytuacji trzeba tylko chcieć. W tym momencie nie mam podopiecznego ale na pewno będę mieć. Radość i wdzięczność że strony psa jest nie do opisania . Tak więc jeśli chcesz być DT i się wahasz to myślę że warto pogadać z innymi domami co mają tymczas oni odpowiedzą na wszystkie pytania i rozwieja wątpliwości 😉

Zgadzam się z dokładnością ankiety jak również wymogami fundacji odnośnie wieku dzieci czy ilości czasu spędzanego poza domem- dla mnie te wymogi jak i skrupulatna selekcja DT świadczą o ogromnym doświadczeniu i zaangażowaniu Fundacji w realne pomaganie Złotkom w potrzebie. Ze swojej strony dodam tylko, że Fundacja AUREA to nie tylko wymagania, to przede wszystkim "fundowanie" Złotkom w potrzebie lepszego życia- gdyby nie fundacja, nie bylibyśmy w stanie udźwignąć kolosalnych kosztów leczenia Normanka kiedy trafił do nas, a dzięki Fundacji mogliśmy go kochać przez 2 wspaniałe, choć wymagające lata. Trzeba pamiętać, że pomaganie Fundacyjnym Złotkom wymaga ogromnego zaangażowania DT ze względu na stan większości trafiających pod opiekę fundacji Złotek, dlatego potrzeba DT świadomych nie tylko ogromu radości jaką wnosi do domu Złotko W Potrzebie, ale także zobowiązań.

Posiadanie dzieci było decydującym kryterium, że nie możesz być domem tymczasowym. W jakim wieku masz dzieci Natalia Wojciechowicz?

Ja się zgłosiłam, starannie wypełniłam ankietę i niestety zostałam odrzucona z powodu posiadania dzieci. Z taką decyzją się nie zgadzam, bardzo chciałam pomóc ale nic na siłę 🙁

My jesteśmy przykładem domu tymczasowego, który się trochę "popsuł" i adoptował swoją podopieczną, ale to trochę temat na inną rozmowę. Nie było tego w planach, ale tak wyszło i była to wspólna decyzja nasza i Fundacji. Pierwszego tymczasowego psiaka gościliśmy w domu zanim zgłosiliśmy się jako DT do Fundacji. Dzięki temu, że poznaliśmy go, nauczyliśmy pewnych rzeczy udało się znaleźć mu nie przypadkowy (być może nie do końca odpowiedni), ale najlepszy dom stały. Było ciężko rozstać się z nim - nie ukrywam. Mam jednak świadomość, że trafił na SWOICH ludzi i są razem szczęśliwi. Po tym doświadczeniu doszliśmy do wniosku, że mamy w domu i w sercu miejsce, żeby pomagać dalej czterołapom. Opieka i wsparcie Fundacji dla DT okazały się nieocenione! A po tym jak bliżej przyjrzałam się jak różne są "psie przypadki" nie dziwi mnie już stopień rozbudowania ankiety 🙂

Bycie DT to bardzo odpowiedzialna funkcja,ale faktycznie przynosi wiele satysfakcji, gdy poznaje sie podopiecznego, jego reakcje, zachowanie w stosunku do ludzi, innych zwierząt. Podopieczny wymaga często przeorganizowania dotytchczasowego życia, nawyków. Jesteśmy z Kają i kotami takim trochę rezerwowym DT ze względu na odległośc od weterynarza, chociaz nasza pani doktor przyjeżdża do nas.No i smutno rozstawać się z powierzonym Tymczasem, a najgorzej, gdy z powodu postępujących chorób odchodzi za TM.Jednak warto pomagać i być DT,każdy postęp,zmiana zachowania podopiecznego przynosi wiele satysfakcji i radości.No i nie jesteśmy sami, o każdej godzinie możemy skonsultować się z opiekunem domu tymczasowego

Polecam z całego serca, warto spróbować! Choć zawsze jest pytanie: Czy dam radę, czy sprostam? Ile razy są pytania/wątpliwości... Ale ZAWSZE jest pomoc/opiekun, który odpowiada/podpowiada. Naprawdę wystarczy tylko odrobina chęci... A w gratisie otrzymuje się satysfakcję, to uczucie, że mogło się pomóc ... Mam nadzieję, że zawsze będę mogła być DT .... <3

Cudowna sprawa być DT. Ale trzeba potrafić się rozstać potem. Ja nie umiem, mam już swoich 6 psów, w tym jednego goldena a ostatnia suka została z tymczasowych 3 szczeniąt które odchowalam do czasu adopcji. Było ciężko się rozstać. Więc jedna została. To właśnie 6 mój pies. Z tych powodów wspieram Wasza fundację na kilka różnych sposobow, 1%, zakup kalendarza, udziały w bazarach czy zakupy w Swierklancu.... podziwiam wszystkich, którzy zdecydują się być DT ❤❤❤

To zlotko wygląda prawie identyczne jak moja kochana Szelunia, której nie ma już z nami ponad pół roku 😥😥😥❤️❤️❤️I znowu płaczę 😥😥

Ja też podziwiam i bardzo szanuję ludzi którzy są DT ponieważ też chyba nie potrafilabym się rozstać z psiakiem kiedyś moja przyjaciółka zostawiła u mnie swoją goldenke bo jechała na wczasy po 10 dniach jak ja zabrała strasznie mi jej brakowało tak się do niej przywiazalam

Ja podziwiam wszystkie DT, ja nie byłabym w stanie rozstać się z psiakiem 🙁 dlatego staramy się informować Anna na bieżąco co porabia Max 🙂

+ Wyświetl więcej komentarzy

Pokaż starsze wpisy